|
Z okazji przeniesienia swej siedziby do dzielnicy Soho Polski Instytut Kulturalny w Londynie zorganizował Poland Street Underground Festival.
Przypominające happening przedsięwzięcie stanowiło połączenie muzyki, sztuki malarskiej, fotograficznej i multimedialnej.
Poland Street to niewielka uliczka, tak samo barwna jak i pozostałe zaułki na Soho. Związana z awangardą i sztuką nowoczesną dzielnica do tej pory rzadko była kojarzona ze sztuką polską, bardzo często ograniczoną murami Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego. Tym bardziej dziwne, ale jednocześnie miłe uczucie wzbudza mała oaza polskości na niemal stworzonej do tego Poland Street, gdzie w podziemiach sklepu muzycznego „Phonica” spore pomieszczenie wielkości sali dyskotekowej wypełniono sztuką rodem z Polski. Już przy samym wejściu – niespodzianka. Gra „Carpet Invaders” wyświetlana jest z rzutnika... pod naszymi stopami, na podłodze. Twórcą gry jest 30-letni krakowianin Janek Simon - autor instalacji interaktywnych, filmów wideo, obiektów i akcji artystycznych. Źródłem jego inspiracji są gry komputerowe, internet i szeroko pojęte archiwum. „Carpet Invaders” to instalacja interaktywna, której głównym elementem jest gra komputerowa projektowana na podłogę. Gra jest klonem przeboju z okresu wczesnych ośmiobitowych konsol i komputerów – „Space Invaders”. Gra ta była powielana w wielu różnych wersjach i zapoczątkowała istniejący do dzisiaj gatunek gier zręcznościowych. W projekcie „Carpet Invaders” wszystkie elementy tworzące grę pochodzą z dziewiętnastowiecznego kaukaskiego dywanu modlitewnego. Ornamenty dywanu są bardzo podobne do grafiki oryginalnej wersji. W osobnym zaciemnionym pomieszczeniu obraz jest projektowany na podłogę, natomiast użytkownicy mogą obsługiwać grę przy pomocy umieszczonego obok gamepada. Towarzyszący dźwięk przypomina wczesne gry komputerowe.
Instalacja została zrealizowana w ramach festiwalu novart.pl w czerwcu 2002 w Krakowie. Dalej, na ścianach, wiszą neony. Nie są jednak prawdziwe, a wiecznione jedynie na zdjęciach przez Ilonę Karwińską. Mieszkająca od 15 lat w Londynie artystka na nowo odkryła tę niedocenianą formę sztuki, kojarzoną głównie z czasami socjalizmu lat 60. i 70. Karwińska postanowiła odszukać i sfotografować najciekawsze neony w Warszawie – wiele z nich ma już nawet po kilkadziesiąt lat. Wystawę „Polish Neon”, prezentowaną na Poland Street Underground zaledwie w części, w całości można było zobaczyć w maju tego roku w galerii „Capital Culture” na Covent Garden. Podświetlane lightboxy bardzo przypadły do gustu Brytyjczykom. Ilona Karwińska chce też pokazać wystawę w Berlinie, Paryżu, Chicago i Warszawie. Ponadto brytyjskie wydawnictwo „Bedbury Press” zaproponowało jej wydanie albumu poświęconego neonom. Duże, plazmowe ekrany w głębi pomieszczenia – to prezentacje gier komputerowych. Nie są to jednak byle jakie gry – weźmy chociażby „Wiedźmina”. Powstała na podstawie prozy Andrzeja Sapkowskiego o tym samym tytule gra to największy tego typu dotychczasowy projekt powstały w Polsce. „Wiedźmin” („The Witcher”) powstawał przez ostatnich pięć lat, tworzył go (nakładem milionów dolarów!) sztab grafików komputerowych pod przewodnictwem Michała Madeja. Porywająca akcja, wciągająca fabuła i świetna grafika - to mają być największe atuty gry, która już teraz może się poszczycić znakomitymi recenzjami w międzynarodowej prasie fachowej.
Na „Poland Street Underground” nie zabrakło też muzyki. Zagrały zespoły Aleks and the Drummer, The Firm i The Poise Rite. Szczególnie ten ostatni zaczyna podbijać londyńską widownię. Pochodzący z Rzeszowa zespół specjalizuje się w alternatywnym, ciężkim rocku i zyskuje sobie nie tylko polskich, ale i brytyjskich fanów.
To zaledwie kilka składników kulturalnej mieszanki, przygotowanej na Poland Street minionej soboty. I chociaż nagłośnienie imprezy w mediach i jej organizacja mogły być nieco lepsze, to oby takich więcej.
Adriana Chodakowska-Grzesińska Źródło: Cooltura
|